01:15

Pierwszy raz

Pierwszy raz do Warszawy pojechałam pod koniec kwietnia i byłam tam aż do końca majówki.
Co zobaczyłam? Więcej niż liczyłam.
M. chciał mi pokazać parę miejsc, więc zaplanował zwiedzanie na cały mój pobyt.

1. Warszawskie zoo:

Tego dnia było wyjątkowo zimno, nie zobaczyłam wszystkich zwierząt jakie tam są, bo się chowały, ale tak czy inaczej.. Jestem zadowolona, że tam poszliśmy. W najbliższej przyszłości chciałabym udać się tam jeszcze raz.

2. Starówka:


Piękne widoki, piękne budynki, pomniki. Co zapadło mi w pamięci? Mnóstwo restauracji, sklepów 
z pamiątkami, masa turystów. Jednak jakoś przypadkiem trafiliśmy na ulicę Wąski Dunaj, numeru nie pamiętam. Były tam schody w dół i drzwi gdzie widniał napis "zapukaj i zaczekaj". Z ciekawości zapukaliśmy. Trafiliśmy do Horror hause'u
Według mnie było strasznie - nie źle, ale strasznie. Dostaliśmy małą latarkę, która bardzo słabo świeciła, Ciemność totalna, pełno wąskich przejść, obawa, że potknę się i złamie nogę, albo że spadnę z jakiegoś schodka. Cały czas chodziła za nami dziewczyna z czarnymi włosami zasłaniającymi jej twarz. Piszczała tak głośno, że M. się zdziwił, że ktoś potrafi tak głośno krzyczeć. Rekwizyty i aktorzy - pełen profesjonalizm.
Niestety nie wytrzymałam, bałam się niesamowicie, chciałam wyjść.
Choć nie ukrywam, z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że wybrałabym się tam jeszcze raz, tylko muszę się przygotować psychicznie.

3. Pałac kultury:
Z całej tej ekscytacji zapomniałam zrobić zdjęcia z dołu, ale to nic - z tarasu widokowego mam ich bardzo dużo. żeby tam się dostać musieliśmy odczekać swoje, długie kolejki ciągnące się aż do wyjścia. Gdy już dotarliśmy na górę moje oczy były jak pięciozłotówki a uśmiech nie znikał z twarzy. Z racji tego, że ziąb niesamowity na koniec wypiliśmy przepyszne gorące czekolady z  i udaliśmy się do wyjścia,
Kiedyś chce tam iść nocą, ludzie mówią, ze jest tysiąc razy lepszy widok - pewnie mają racje.

4. Fontanny:
Niby nic, a jednak! Według mnie nawet romantyczne miejsce. Miło było posiedzieć przy wodzie po całym dniu chodzenia. A wariacje wody - ucieszyły oko.



K.

1 komentarz:

  1. Chciałabym wybrać się do ZOO - Hania (moja starsza córka) zapewne oszalałaby z zachwytu :) Horror House - z chęcią bym tam weszła, chociaż zapewne, tak szybko jak bym weszła, to i bym wyszła (a raczej uciekła) :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to motywacja do dalszej pracy! Dziękuję :>

Copyright © 2016 Mała czarna w wielkim mieście , Blogger